Nowości
   Galeria

City

Zabytki irackie, a współczesne zagrożenia PDF Drukuj E-mail
Autor: Patryk Borowiecki   
czwartek, 23 kwiecień 2009

W ciągu ostatnich kilku lat temat tragedii ludzkiej rozgrywającej się w Iraku, pojawiał się niezwykle często w światowych środkach przekazu.  Dominowały obrazy walk, zamachów i ofiar, jednak w cieniu tej tragedii rozgrywa się inny dramat. Na terenach obecnego Iraku powstawały i rozwijały się liczne i wspaniałe cywilizacje wymieniając choćby tylko Sumerów, Akadyjczyków czy Babilończyków. Pozostawili oni po sobie bogate dziedzictwo w sferze religii, nauki czy sztuki i właśnie owa materialna część dorobku kulturalnego poprzednich pokoleń znalazła się w niebezpieczeństwie.

Czas wojny to zazwyczaj okres w którym powszechne przyjęte formy zachowań zanikają lub przynajmniej ulegają znacznemu spłyceniu, a przestrzeganie prawa pozostawia wiele do życzenia. Te wszystkie czynniki miały miejsce w Bagdadzie w kwietniu 2003 roku, kiedy to powszechne rozprzężenie spowodowane działaniami wojennymi oraz klęską wojsk irackich, dodatkowo spotęgowane wszechobecną biedą, doprowadziły do jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w sferze  kultury, jakim było splądrowanie i dewastacja Muzeum Narodowego w Bagdadzie. W trakcie trzydniowej grabieży spośród kolekcji zabytków, liczącej prawie pół miliona artefaktów, 18 000 zostało uszkodzonych, a ponad 11 000 skradziono. Co prawda wiele ze straconych zabytków odzyskano, dzięki akcji międzynarodowych instytucji, lecz znacznej części z nich do tej pory nie odnaleziono. Jednak o wiele większe szkody zostały wyrządzone lokalnym muzeom, co w efekcie spowodowało przeniesienie ich zbiorów do Narodowego Muzeum w Bagdadzie oraz stanowiskom archeologicznym, które ochraniane w sposób nie wystarczający, często tylko przez jednego stróża zwanego Haraz były łatwym celem nie tylko dla dobrze uzbrojonych i organizowanych band , ale również dla miejscowej ludności. Zaistniała sytuacja wywołała protesty i apele ze strony środowisk naukowych na całym świecie. Do tego problemu odniósł się również polski rząd, przygotowując Polski Kontyngent Wojskowy do służby stabilizacyjnej w Iraku. Na mocy porozumienia polsko-irackiego i przy aprobacie UNESCO uzgodniono, że w strukturach Międzynarodowej Dywizji Centrum-Południe, w ramach grupy CIMIC (Civil Military Cooperation) pracować będą archeolodzy, mianowani z ramienia Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN) których zadaniem byłaby ochrona dziedzictwa narodowego Iraku. Najważniejsze cele, które postawiono przed archeologami były: współpraca z miejscowymi instytucjami odpowiedzialnymi za ochronę irackiego dobra narodowego, poprzez wymianę informacji, dofinansowywanie czy szkolenia, monitoring stanowisk archeologicznych oraz współpraca z odpowiednimi organami, mająca na celu udaremnianie handlu i wywozu zabytków z Iraku. 

 irak1.jpg

                                    Babilon. Widok z pokładu helikoptera. 

 

Oprócz porozumienia polsko – irackiego w zakresie ochrony zabytków i dóbr kultury, polska strona działała zgodnie z postanowieniami Konwencji Haskiej z 14 maja 1954 roku O ochronie dóbr kulturalnych w razie konfliktu zbrojnego oraz dwóch Konwencji UNESCO; pierwszej z 14 listopada 1970 roku dotyczącej  Środków zapobiegania i zakazu nielegalnego importu, eksportu i transferu dóbr kulturalnych oraz drugiej z 16 listopada 1972 roku O ochronie światowego dziedzictwa przyrody i kultury.  

Na chwilę obecną zarejestrowanych w Iraku jest ponad 10 000 stanowisk archeologicznych, lecz według opinii badaczy historii Mezopotamii ich liczba może być kilkakrotnie wyższa. Głównymi  instytucjami Iraku, których zadaniem jest ochrona dziedzictwa tego kraju są Państwowa Rada Starożytności i Dziedzictwa Iraku (The State Board of Antiquity and Heritage – SBAH)  oraz Policja Archeologiczna (Guard of Antiquities)

Pierwotnie wojsko polskie operowało na obszarze pięciu prowincjach irackich: An Najaf, Ad Diwaniyah, Karbala, Wasit i Babil, by z czasem ograniczyć się do działalności  tylko w dwóch (Wasit i Ad Diwaniyah) a ostatecznie w polskiej strefie odpowiedzialności pozostała już jedynie Ad Diwaniyah. Ogólna liczba zarejestrowanych stanowisk archeologicznych oraz  innych pozostałości o charakterze historycznym na obszarze pozostającym pod kontrolą polską przekraczała 1500.

 

 

                          irak4.jpg

 Pozostałości zigguratu Innany w Nippur  

 

Irak jest krajem posiadającym wyjątkowe zabytki o bezcennej wręcz wartości dla światowego dziedzictwa, więc amerykańska interwencja wojskowa mająca na celu usunięcie od władzy Saddama Husseina, wzbudziła w światowym środowisku naukowym wiele obaw o monumenty historii i kultury, znajdujące się w tym kraju, które zostały zagrożone działaniami wojennymi. Zrabowanie Muzeum Bagdadzkiego oraz inne przypadki dewastacji potwierdziły jedynie te obawy. Niestety oficjalne zaprzestanie walk  pod koniec kwietnia nie zatrzymało tego procederu, a wręcz sytuacja zaczęła się pogarszać. Po pokonaniu wojsk saddamowskich, władze koalicyjne rozwiązały większość miejscowych sił porządkowych z armią na czele, co doprowadziło do wzrostu chaosu i niestabilności, nad którymi nie potrafiły zapanować wojska amerykańskie. Efektem tej sytuacji były rabunki stanowisk archeologicznych  w całym kraju. Według szacunkowych obliczeń dokonanych na początku 2004 roku około 5000 miejsc związanych z przeszłością Iraku zostało zrabowanych. Główną przyczyną tych wypadków, oprócz braku silnej władzy, jest powszechne ubóstwo społeczeństwa irackiego, dlatego rabowanie i dewastacja miejsc związanych z przeszłością odbywa się jakby dwutorowo. Pierwszą grupą odpowiedzialną za niszczenie stanowisk jest lokalna ludność, wykorzystująca słabo pilnowane lub w ogóle nie strzeżone miejsca, ma to zazwyczaj charakter żywiołowy, występujący na terenie całego kraju, ze szczególnym uwzględnieniem środkowego Iraku, gdzie takich przypadków odnotowano najwięcej. Drugą grupą są zorganizowane zespoły bardzo często dobrze uzbrojone, działające na zlecenie zagranicznych kolekcjonerów. Miarą zagrożenia z ich strony było utworzenie przez wojsko włoskie specjalnej jednostki Carabinieri do zwalczania tego typu zagrożeń.  Należy tu zaznaczyć, że kradzieże mają miejsce przez cały rok, lecz proceder ten szczególnie przybiera na sile w okresie zimowym, ze względu na sprzyjające warunki pogodowe. Najlepiej pod względem zachowania i ochrony przetrwały te zawirowania, zabytki czy kompleksy związane z religią muzułmańską, pielęgnowane przez kapłanów i miejscowych wiernych, choć dochodziło również do tak tragicznych wypadków jak zniszczenie  Złotego Meczetu w Samarze.

W Iraku łącznie nastąpiło 10 zmian PKW. W każdej z tych rotacji brali udział archeolodzy. Ich przydatność uwidoczniła się już na samym początku, kiedy Polacy objęli dowodzenie w Camp Alpha, który został umiejscowiony w ruinach Babilonu. Jakkolwiek założenie bazy wojskowej w ruinach starożytnego miasta, wydaje się być rozwiązaniem dość kontrowersyjnym, to uchroniło to przynajmniej Babilon od większych grabieży, które dotknęły inne stanowiska archeologiczne. Głównymi zadaniami stojącymi przed polskimi archeologami było zminimalizowanie wpływu obecności wojskowych na terenie Babilonu, a następnie ochrona istniejących konstrukcji i zabytków poprzez ogradzanie ich, a także szeroko prowadzoną kampanię informacyjną dotyczącą wartości historycznej Babilonu dla światowego dziedzictwa kultury oraz pomoc materialną miejscowym strukturom urzędniczym odpowiedzialnym za ochronę zabytków. Jakkolwiek dzięki obecności polskich archeologów udało się większość z tych postulatów zrealizować, co zostało udokumentowane w ponad kilkuset stronicowym raporcie, a nawet powstrzymać nieświadomych wojskowych przed zniszczeniem elementów stanowisk, to nie udało uniknąć się międzynarodowych oskarżeń  o dewastację Babilonu z rąk polskich żołnierzy, pomimo tego, że Polska była jedynym krajem, który wykazał troskę o dziedzictwo irackie, wysyłając w ramach sił zbrojnych specjalistów do spraw ochrony zabytków.

Jak już wspomniano wyżej stan stanowisk archeologicznych po obaleniu rządu Saddama Husseina i oficjalnym zakończeniu działań wojennych był alarmujący. Do zniszczeń wojennych, grabieży dokonywanej przez miejscowych ludzi czy zorganizowane bandy, dochodziły także zaniedbania czy błędne decyzje saddamowskiego reżimu jak zakładanie baz wojskowych na terenach stanowisk archeologicznych. Należy tu także zauważyć, że  same rządy Saddama Husseina, który stylizował się na następcę wielkich władców Mezopotamii, nazywając siebie synem Nabuchodonozora, przyniosły szkody monumentom przeszłości. Co prawda Saddam Hussein był żywo zainteresowany przeszłością swojego  kraju i łożył znaczne sumy na badanie historii Iraku, czego najbardziej sztandarowym dowodem może być próba rekonstrukcji Babilonu, ale właśnie tam w trakcie odbudowy dokonano wielu błędów, bardziej szkodząc pozostałościom babilońskim niż pomagając.

Katastrofalny stan stanowisk archeologicznych wymagał zmiany dotychczasowych procedur zabezpieczania ich przed złodziejami.  W tym celu utworzono Archeologiczną Policję (Guard of Antiquities) podległą bezpośrednio Ministerstwu Turystyki i Narodowego Dziedzictwa Iraku, która chroniłaby stanowiska znaczniej skuteczniej oraz Państwową Radę Starożytności i Dziedzictwa Iraku (SBAH) . Organizacje te wydajnie były wspierane przez polskich archeologów z CIMIC-u, nie tylko poprzez wymianę informacji, ale również wymierną pomoc materialną jak wspomaganie w odrestaurowaniu biur, łącznie z ich wyposażaniem. Takim sztandarowym przykładem polskiej pomocy jest ogrodzenie stanowiska Nippur, jednego z najważniejszych obiektów archeologii irackiej wraz z wyposażeniem stacjonującej tam Policji Archeologicznej  w takie akcesoria jak samochody czy broń. Dzięki przeprowadzeniu tego projektu grabieże w okolicy Nippuru znacznie spadły w porównaniu z innymi obszarami. Ważnym elementem działalności archeologów był również monitoring stanowisk archeologicznych,  szczególnie tych przeprowadzanych z powietrza, które najlepiej pokazywały zniszczenia dokonane przez rabusiów. Polscy archeolodzy nawiązali również ścisłą współpracę z miejscowymi uniwersytetami, zaopatrując ich w specjalistyczny sprzęt służący do prowadzenia badań wykopaliskowych, książki czy komputery.

Nielegalny handel zabytkami  stanowi duży problem w Iraku w związku z czym, aby ograniczyć jego zasięg, polscy archeolodzy wraz z Żandarmerią Wojskową dokonywali inspekcji pobliskich bazarów, a także przeprowadzali kontrolę bagażów osób powracających do Polski.

Od 2003 roku kiedy to upadł reżim Saddama Hussein'a, a w Iraku zapanował chaos, zagrożenie stanowisk archeologicznych zasadniczo wzrosło. Jednak w miarę upływu czasu dzięki międzynarodowemu wysiłkowi, w czym niebagatelną rolę odegrała Polska, sytuacja zaczęła się stopniowo poprawiać, jednak dopóki okoliczności w kraju nie ustabilizują się , zarówno pod względem bezpieczeństwa jak i poprawy stanu materialnego mieszkańców, nie należy spodziewać się szybkich postępów. Ochrona zabytków nie jest priorytetem dla rządu irackiego, mającego własne problemy, więc jest niezwykle istotne, aby okazać wszelką pomoc stronie irackiej w walce z tymi zagrożeniami. Przede wszystkim należy stworzyć więcej etatów dla Policji Archeologicznej, która ochraniała by stanowiska archeologiczne przed rabusiami. Wspomagać naukowców irackich, nie tylko zaopatrując ich w niezbędny sprzęt, ale również umożliwiając im zdobywanie wiedzy i doskonalenie swych umiejętności poprzez zagraniczne szkolenia czy stypendia. Należy również prowadzić szeroko zakrojoną akcję szkoleniową i edukacyjną nie tylko wśród autochtonów, ale także wojsk  koalicyjnych, aby zaakcentować wagę problemu i uczulić społeczeństwo na przejawy niszczeń zabytków. Niezwykle ważnym problem jest także stan zachowania konkretnych zabytków czy stanowisk archeologicznych. Do upływu czasu w ostatnich latach, doszły zniszczenia wojenne czy rabunkowe, dlatego bardzo ważnym zadaniem jest sporządzenie listy zabytków czy stanowisk w całym Iraku, które potrzebują natychmiastowych prac konserwatorskich, aby można je zachować dla dobra kultury i przyszłych pokoleń.    

Ostatnia aktualizacja ( czwartek, 11 październik 2012 )
Następny >

&country=PL